Krzywdzące wpisy kierowców
w internecie

 

W dzisiejszych czasach internet stanowi najważniejsze medium służące nie tylko do wyszukiwania informacji, ale również wymiany opinii, reklamy i prowadzenia przez nas interesów. Fora związane z branżą transportową stanowią bazę wiedzy nie tylko dla naszych przyszłych pracowników, ale przede wszystkim, dla naszych klientów. Istotne jest to, aby informacje znajdujące się tam były zgodne z prawdą.

Świadome i celowe umieszczanie nieprawdziwych i krzywdzących informacji może srogo kosztować, nie tylko pomówiony podmiot, który straci reputację i dobre imię, ale również użytkownika dopuszczającego się zniesławienia.

Sąd Rejonowy Szczecin – Centrum w Szczecine dnia 23 października 2013 roku wydał ciekawe orzeczenie (sygn. akt V K 952/11), dotyczące podawania przez osobę fizyczną nieprawdziwych informacji dotyczących jednego z przedsiębiorstw transportowych. Rafał T. skazany został na karę grzywny w wysokości 2000 zł. Wpisy te umieszczane były na portalach poświęconych transportowi oraz grupach osób zajmujących się zawodowo transportem, logistyką i spedycją na portalach społecznościowych takich jak facebook.

 

Jaka kara grozi osobie rozpowszechniającej nieprawdziwe informacje w internecie?

 

Publikowanie fałszywych informacji w sieci jest przestępstwem wynikającym z przepisu art. 212 §2 KK. Grozi za nie kara grzywny, ograniczenie wolności, a nawet kara pozbawienia wolności do jednego roku. W postępowaniu karnym możemy sąd może również orzec nawiązkę tytułem poniesionej przez nas szkody. Co do zasady, może wynosić do 100.000 zł. Możemy również dochodzić roszczeń w postępowaniu cywilnym, na podstawie przepisów art. 23 i 24 KC dot. naruszenia dóbr osobistych. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 9 czerwca 2005 roku (sygn. akt III CK 622/04) uznał, że "Należy zgodzić się z poglądem, że dobre imię osoby prawnej naruszają wypowiedzi, które obiektywnie oceniając, przypisują osobie prawnej niewłaściwe postępowanie mogące spowodować utratę do niej zaufania potrzebnego do prawidłowego jej funkcjonowania w zakresie swych zadań."

Możemy żądać usunięcia skutków naruszenia dóbr osobistych polegającego na złożenie stosownego oświadczenia w określonej przez nas formie, takiej jak reklama na portalu, gdzie doszło do publikacji krzywdzącego nas posta.

W przypadku, gdy na naszą szkodę działa konkurent, w grę wchodzą przepisy ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. W postępowaniu cywilnym problematyczne jest ustalenie sprawcy naruszeń. O ile w postępowaniu karnym, adres IP sprawcy ustala policja, o tyle w postępowaniu cywilnym obowiązek ten spoczywa na powodzie. Administratorzy serwisów często odmawiaja podania takich danych, powołując się na przepisy ustawy o ochronie danych osobowych.

Czy administrator serwisu również ponosi odpowiedzialność za naruszenia?

Ustawa o świadczeniu usług drogą elektroniczną stanowi, że za treści umieszczone w sieci odpowiada również administrator danego serwisu, jeśli po otrzymaniu wiarygodnego zgłoszenia sygnalizującego bezprawność danego wpisu nie podjął żadnych kroków mających na celu jego usunięcie. Administratorzy zazwyczaj pozytywnie rozpatrują takie prośby, ponieważ stanowi to ochronę przed ich odpowiedzialnością odszkodowawczą.

Warto walczyć o swoje prawa

Dobre imie przedsiębiorcy jest warte więcej niż ewentualne odszkodowanie lub nawiązka. Warto walczyć o swoje prawa, ponieważ stanowić to będzie jasny sygnał, że nie pozwalamy sobie na naruszanie naszych dóbr osobistych i będzie swoistego rodzaju "straszakiem" dla osób, które mogłyby dopuścić się tego w przyszłości.